Lidia Safrati
Dziś jest właścicielką firmy kosmetycznej Repechage, ale były czasy, kiedy klientki przyjmowała w domu i nazywana była "Królową Wągrów".
Każdy wielki interes rodzi się od małego, nieśmiałego pomysłu w głowie. Kolejnym krokiem jest wiara w powodzenie i łut szczęścia, zaś kluczowym elementem - ciężka praca, poprzedzona nierzadko wielkimi wyrzeczeniami.
Nie ważne jak zmęczona byłam, zawsze starałam się ukryć worki pod oczami za pomocą makijażu i takiej ilości różu, aby dodał mi świeżości.
Filozofia sukcesu naszej j bohaterki jest bardzo podobna - ciężka praca, pasja, zamiłowanie do odkrywania i stawianie sobie odważnych celów zaprowadziły ją na szczyt. W jej przypadku "the american dream" - amerykański sen - ziścił się wbrew jej własnym, nieśmiałym oczekiwaniom.
Dorastanie pełne goryczy
Kiedy w 1969 roku Lidia Sarfati opuszczała ze łzami w oczach swoją małą, krakowską ojczyznę i ukochaną nauczycielkę języka polskiego, by razem z rodzicami nagle udać się do Włoch, nie wiedziała jeszcze, że los przygotował dla niej miejsce dużo dalej, w odległej Ameryce, gdzie po pełnym strachu locie wylądowała w czerwcu 1970 roku. Los, zafundowawszy jej pełne goryczy dorastanie, nagle zaczął jej sprzyjać jak nigdy dotąd - najpierw znalazła pracę jako kosmetyczka na osławionej Madison Avenue w Nowym Jorku, niecały rok później wyszła za mąż i urodziła dziecko, by po roku wrócić do pracy, która już niedługo okazać się miała jej wielkim, spełnionym marzeniem.
Domowa kosmetyczka
Droga od "Królowej Wągrów", jak kiedyś nazwała ją lokalna gazeta, do właścicielki wielkiego imperium kosmetycznego nie była łatwa. Lidia wspomina kilkunastogodzinne dni pracy:
"Wieczorami po położeniu córek do łóżka przyjmowałam klientki w domu. Przebudowałam go, tak aby mógł służyć jako gabinet - zrobiłam alkowę i kupiłam wielkie, piękne lustra, profesjonalny fotel i maszynę z parą, wszystko to na kredyt. Pracowałam nawet po piętnaście godzin, najpierw w salonie, a potem od 21 do 23 w domu. Moje klientki lubiły do mnie przychodzić, ponieważ za każdym razem starałam się zrobić im jak najlepszy zabieg na twarz.
Nie ważne jak zmęczona byłam, zawsze starałam się ukryć worki pod oczami za pomocą idealnego makijażu i nakładaniu takiej ilości różu, aby dodał mi świeżości. Co najważniejsze, nigdy, przenigdy, nie pozwalałam sobie skarżyć się na mój napięty i wyczerpujący terminarz. W końcu klientki przychodziły do mnie, aby ulżyć swoim stresom, a nie wysłuchiwać o moich zmartwieniach. Byłam pewna, że jeżeli tylko będę pracować najlepiej jak się da, odniosę sukces."
1|2
Komentarze
0
Dodaj swój komentarz:
Najnowsze
Styl życia
Otul łazienkę drewnem
Drewniane elementy wyposażenia, naturalne kolory i estetyka nawiązująca do „fińskiej łaźni” to jeden z najmocniejszych trendów wnętrzarskich tego sezonu. więcej »
Moda
Givenchy – kampania wiosna/lato 2012
Mroczny surfing z Gisele Bundchen i Mariacarla Boscono. więcej »
Uroda
Kolekcja Givenchy "Instant Bucolique" na wiosnę 2012
Wiosenny makijaż Givenchy opiera się na palecie kolorystycznej pól i łąk. więcej »
Wielki świat
Backstage kampanii Reserved wiosna/lato 2012
Niezbednik
| NBP | 2012-02-10 | |
| USD | 3,1703 | +0,69% |
| EUR | 4,2048 | +0,67% |
| CHF | 3,4752 | +0,71% |
| GBP | 5,0216 | +0,68% |
| GPW (2012-02-10 18:59) | ||
| WIG | 41219.43 | -1,37% |
| WIG20 | 2324.97 | -1,66% |
| mWIG40 | 2409.59 | -0,49% |
| sWIG80 | 9821.59 | -0,53% |
|
Surowce - notowania online
|
||||
| Nazwa | Jednostka | Wartość [USD] | Zmiana | Ostatnia zmiana |
| Złoto | uncja | 1721,30 | -0,48% | [23:00] |
| Ropa brent | baryłka | 117,66 | +0,00% | [22:57] |
| Pallad | uncja | 703,20 | +0,00% | [22:57] |
| Platyna | uncja | 1661,75 | +0,00% | [22:59] |
| Srebro | uncja | 33,52 | -1,07% | [23:00] |





































