
Prezydent USA Barack Obama wyznaczył termin zapłaty części odszkodowania za ekologiczną katastrofę.
Jak podały źródła administracji rządu Stanów Zjednoczonych koncern BP musi zapłacić do 1 lipca 69 milionów dolarów za spowodowanie wycieku ropy do wód Zatoki Meksykańskiej. Takie postanowienie podjął w tym tygodniu Barack Obama.
Przez katastrofę ekologiczną akcje koncernu BP mają najniższe notowania na giełdzie od 18 lat.
Według informacji, które podał anonimowy pracownik administracji Białego Domu suma ta, stanowi ok. 75% wszystkich jak na razie poniesionych kosztów usuwania skutków katastrofy.
Rząd zmobilizował prawie 20 tysięcy osób pracujących dla agencji rządowych, jak i firm prywatnych do oczyszczania, a także ochrony zagrożonego wybrzeża USA. Na morzu pracuje również blisko 2 tysiące jednostek wodnych, które próbują zatrzymywać płynące ku brzegowi plamy ropy.
Przypomnijmy, że wyciek paliwa z platformy wiertniczej miał miejsce 20 kwietnia. Średnio dziennie do wód Zatoki Meksykańskiej dostaje się 3 miliony litrów ropy, czyli 19 tysięcy baryłek.
Przez katastrofę ekologiczną akcje koncernu BP mają najniższe notowania na giełdzie od 18 lat. W sumie od końca kwietnia po dzień dzisiejszy cena akcji zmalała o jedną trzecią. W środowisku pojawiły się nawet pogłoski, że koncern zostanie wykupiony przez innego giganta branży paliwowej jakim jest Shell.