
Meksykanin Carlos Slim, właściciel mobil i posiadacz 59 miliardów dolarów.
Po raz pierwszy od 20 lat najbogatszym człowiekiem na liście amerykańskiego "Forbesa" nie jest obywatel USA, ale Meksykanin. Trzeci rok z rzędu i trzecia zmiana na liście najbogatszych. Po Warrenie Buffetcie (2008 r.) i Billu Gatesie (2009 r.) przyszedł czas na Carlosa Slima Helú, potentata na rynku telekomunikacyjnym. Przewaga Slima nad drugim na liście Billem Gatesem, nie jest duża, wyniosła zaledwie 0,5 mld dolarów.
Spływa to po mnie jak po kaczce. Nie wiem, czy jestem numerem jeden, 20, czy 2000. Nie ma to znaczenia. Carlos Slim
Najbogatszy człowiek świata pochodzi z Libanu. W jego portfelu oprócz Movil znajdują się przedsiębiorstwa z wielu sektorów, również banki. Jego spółki giełdowe stanowią jedną trzecią całej kapitalizacji meksykańskiego parkietu. Natomiast majątek całej rodziny Slimów "Fortune" szacuje na wartość odpowiadającą pięciu procentom PKB ponad stumilionowego kraju. O zwycięstwo ocierał się już kilka razy. W pierwszej trójce najbogatszych ludzi świata jest już od pięciu lat. Wygrał teraz, mimo że to nie był szczególnie udany rok dla gospodarki Meksyku.
Już w lipcu meksykańskie gazety pisały o tym, że Slim wyprzedził na liście najbogatszych Gatesa. Miliarder stwierdził wtedy, że nie przywiązuje do tego wagi: "Spływa to po mnie jak po kaczce. Nie wiem, czy jestem numerem jeden, 20, czy 2000. Nie ma to znaczenia". Kluczowy dla Slima okazał się 35-proc. wzrost giełdowej wyceny América Móvil, największej amerykańskiej sieci komórkowej, z 200mln klientów. Koncern ten stanowi połowę jego majątku. Potęgą światowej gospodarki jest od pięciu lat. Wtedy to wygrał bój o supremację w Ameryce Południowej z hiszpańską Telefónicą. Wszystko rozegrało się na rynku brazylijskim, gdzie dzięki agresywnemu wejściu Slima, América Móvil mogła pochwalić się dwa razy większą liczbą klientów niż Hiszpanie.
Nowym impulsem rozwoju telekomu ma być ogłoszony w styczniu plan połączenia go z siostrzanym Telmexem, drugim aktywem telekomunikacyjnym należącym do Slima. Telmex to narodowy operator Meksyku, na którym Slim zbudował fundamenty swojej fortuny. Spółka wycofała się ze swojej podstawowej działalności – telefonii stacjonarnej, i dziś jest czołowym dostawcą internetu oraz telewizji satelitarnej w całej Ameryce Południowej. Przejęcie Telmexu pozwoli América Móvil, jako jedynemu operatorowi komórkowemu, oferować pakiet trzech usług: telefonii, telewizji i internetu.
Slim w swoim kraju jest potentatem. Jego fortuna odpowiada za 5 proc. PKB Meksyku. Mieszkając tam, trudno nie być jego klientem. Slim kontroluje ponad 200 biznesów: od telekomunikacji przez sieci handlowe, banki, energetykę po turystykę.
Początki jego biznesowej kariery sięgają roku 1990 i prywatyzacji Telmexu, odpowiednika polskiej TP. Do sukcesu Telmexu przyczyniła się specyfika meksykańskiej gospodarki, którą rządzą monopole albo w najlepszym razie oligopole. Kontrolują wszystko: od telewizji przez piwo, materiały budowlane po pieczenie chleba. Tak samo jest z telekomunikacją – ceny ustala w niej Telmex, który posiada 90 proc. rynku połączeń stacjonarnych. Trzy lata temu OECD opublikowała raport, z którego wynikało, że koszty telefonicznych połączeń w Meksyku są największe na świecie.
Aby ocieplić swój wizerunek powołał Telmex Foundation i wyposażył ją w 1,2mld dolarów. To największa południowoamerykańska fundacja. W 2007 roku przeznaczył 2,5mld dol. na swoją rodzinną organizację Carso Foundation. Ostatnio postanowił zbudować w Mexico City muzeum sztuki. Pracę nad projektem powierzył swojemu zięciowi Fernando Romerowi, meksykańskiemu architektowi. Miliarder podkreśla, że najwięcej dobrego dla rodaków robi tworząc miejsca pracy w swoich firmach.