
Pierwszym krokiem w znalezieniu pracy jest dobrze napisane CV. Jak to zrobić w swojej książce podpowiada chińska doradczyni biznesmenów.
Utalentowany wojownik podbija oddziały wroga bez użycia broni, zdobywa miasta bez oblężenia i niszczy kraje bez prowadzenia długotrwałych działań wojennych.
Twój życiorys powinien zawierać całą Twoją wiedzę, mądrość, aspiracje, wizje i osiągnięcia, które mówią, kim naprawdę jesteś.
Biznes to wojna, a nasi rywale są naszymi wrogami. Znając liczbę i możliwości naszych wrogów, nie możemy walczyć z nimi głowa w głowę. Byłoby to zbyt meczące. Dlatego też musimy ich przechytrzyć, kiedy tylko jest to możliwe. Możemy być na tyle mądre, że wróg podda się bez walki. Stworzenie wyjątkowego życiorysu jest jednym ze sposobów, który nam to zagwarantuje.
Sun Tzu dobrze o tym wiedział. Pamiętaj, że swoją "Sztukę wojny" napisał jako życiorys, który miał mu zapewnić pracę w królestwie Wu. Słowa, których użył, były bardzo śmiałe: „Przywódca, który wykorzysta moją strategię na pewno wygra. Ja mu będę wtedy służył. Przywódca, który nie przyjmie proponowanych przeze mnie strategii na pewno poniesie klęskę”.
Sun Tzu w swoim życiorysie był bardzo pewny siebie, podkreślał, jak bardzo jest ważny, i to poskutkowało.
Tak samo może być w Twoim przypadku. Jeżeli zrozumiesz swoją wyjątkowość, możesz stworzyć nieprzeciętne strategie, które należy naśladować, żeby zdobyć przewagę nad innymi.
Twój życiorys powinien zawierać całą Twoją wiedzę, mądrość, aspiracje, wizje i osiągnięcia, które mówią, kim naprawdę jesteś.
Nie mówię tutaj o tradycyjnym jedno- albo dwustronicowym życiorysie. Jak można Cię uznać za wyjątkową, skoro Twój życiorys jest taki sam jak kogoś innego?
Okazuje się , że im bardziej jesteś raniona, tym więcej się uczysz.
Taki jedno- lub dwustronicowy życiorys jest dobry i potrzebny na poszczególne rozmowy kwalifikacyjne. Nie mówię tu jednak o zwykłym kawałku kartki, który pokazuje się potencjalnemu pracodawcy. Mówię o tym, co towarzyszy prezentowanemu przez Ciebie kawałkowi papieru.
„Mój życiorys”
W 1987 r. pracowałam jako konsultantka w Portland, w Oregonie. Jednym z moich głównych klientów były władze stanu Oregon, który szukał sposobu, żeby pomóc firmom mieszczącym się w Oregonie w sprzedaży ich produktów w Chinach.
Praca sprawiała mi wiele przyjemności do czasu, kiedy ktoś mniej doświadczony został wybrany do kontrolowania całych stosunków oregońsko-chińskich. Ku mojemu niezadowoleniu, wydawało się, że osoba ta chciała wykluczyć mnie z pracy nad tym projektem. Każdego dnia wracałam do domu z płaczem.
Okazuje się jednak, że im bardziej jesteś raniona, tym więcej się uczysz. Nagle dotarło to do mnie. Dlaczego mam tak bardzo starać się o utrzymanie tej posady jak wielka ryba w niewielkim stawie? Jeżeli jestem taka dobra jak mi się wydaje, powinnam wypłynąć na ocean, żeby to sobie udowodnić.
Ponieważ nie mogłam sześciu godzin dziennie poświęcać na tłumaczenie każdemu potencjalnemu klientowi jak powinien prowadzić interesy z Chinami — nikt by mi za to nie zapłacił — postanowiłam napisać książkę na ten temat, która mogłaby być również moim życiorysem. (Podświadomie mogłam pożyczyć ten pomysł od Sun Tzu).
Nie miałam najmniejszego pojęcia, jak tworzy się książkę, ale doszłam do wniosku, że najlepszym sposobem było rozpoczęcie pisania.
Nie miałam najmniejszego pojęcia, jak tworzy się książkę, ale doszłam do wniosku, że najlepszym sposobem było rozpoczęcie pisania. Tak też zrobiłam. W rezultacie powstała moja pierwsza książka "The Chinese Mind Game", którą sama wydałam.
Zamierzałam wysłać ją do potencjalnych klientów. Ale zanim to zrobiłam, udostępniłam kilka egzemplarzy i poprosiłam o ich recenzję. (Nigdy nie obciążaj siebie, kiedy ktoś inny może zrobić to za Ciebie!). Miałam szczęście. Książka dostała entuzjastyczne recenzje od „The San Francisco Chronicle”, a później od brytyjskiego „Financial Times”. Nagle firmy z całego świata zaczęły do mnie dzwonić, prosząc o kopię książki i konsultacje.
Agenci literaccy zaczęli pukać do moich drzwi, w końcu ktoś sprzedał książkę jednemu z głównych wydawców w Nowym Jorku. Dzięki temu rozpoczęła się moja kariera pisarska.
Wyjątkowy życiorys wymaga tego, żeby zajrzeć w głąb swojej duszy
Stworzenie wyjątkowego życiorysu wymaga od Ciebie tego, żebyś zajrzała w głąb Twojej duszy, aby dowiedzieć się, co sprawia, że jesteś wyjątkowa. Które z Twoich umiejętności pozwalają Ci się wyróżnić?
Tylko Ty wiesz, jakie to są umiejętności. Ale je masz. Nikt nie patrzy na świat tak samo jak Ty.
Nawet jeżeli jesteś dwudziestoczterolatką i przez dwa lata pracowałaś jako asystentka, masz umiejętności. Możesz powiedzieć Twojemu przyszłemu pracodawcy to, co pewna młoda kobieta: „Najszybciej na świecie roznoszę kawę”. Jej poczucie humoru — oraz fakt, że była dumna z wykonywania prac, o które ją poproszono — pomogły jej w znalezieniu lepszej posady.
Tylko Ty wiesz, jakie to są umiejętności. Ale je masz. Nikt nie patrzy na świat tak samo jak Ty.
Jeżeli już zidentyfikowałaś przymioty / umiejętności / cechy charakteru, które czynią Cię wyjątkową, spisz je w formie notatki, raportu albo książki — jeżeli właśnie tego potrzebujesz. Sporządzenie takich notatek jest ważne z dwóch powodów:
1. Nikt nie widzi tego, co jest w Tobie.
2. Nikt przez czterdzieści godzin dziennie nie będzie słuchał Twoich genialnych pomysłów.
Dlatego musisz je pokazać. Stwórz portfolio Twoich dawnych projektów, żeby pokazać je w czasie rozmowy kwalifikacyjnej, załącz przykłady Twojej pracy, o ile to możliwie.
Dokładnie napisz to, co robiłaś, zamiast używać słów takich, jak: „energetyczna”, „kompetentna”, „biegła w danej dziedzinie”. Naucz się, jak mówić o sobie i o swoich osiągnięciach. Sprzedaj się!
Chodzi o stworzenie wyjątkowego życiorysu.
Nie ma niczego złego w tradycyjnym życiorysie. Nie opisuje on jednak dokładnie tego, kim jesteś. Jeżeli chcesz jak najlepiej wykonywać Twoją pracę, musisz pokazać Twoim potencjalnym pracodawcom, jak jesteś kreatywna i niezwykła. Możesz to zrobić, zaciekawiając ich Twoim życiorysem. Pamiętaj o tym, że jest on tak samo ważny dla Ciebie, jak i dla Twoich potencjalnych pracodawców.
Chin-Ning Chu
"Sztuka wojny dla kobiet"
One Press
Chin- Ning Chu jest chińskiej doradczyni wielu polityków i biznesmenów w Azji i Ameryce.