
Dubaj szukając rozwiązana palącego problemu kryzysowego znalazł ropę naftową. Czy na pewno?
“Dubaj w głębokim kryzysie” - takie informacje płyną do nas zewsząd. Emirat, który jeszcze niedawno był symbolem rozwoju i dobrobytu, boryka się z ogromnymi problemami finansowymi. W wyniku światowego załamania rynków finansowych i licznych inwestycji finansowanych astronomicznymi kredytami, Dubaj stał się jednym z największych ognisk zapalnych kryzysu.
Świeży zastrzyk pieniędzy płynących ze sprzedaży ropy na pewno wzmocniłby osłabiony emirat.
Czyżby miało się to zmienić? Niewykluczone. Z lakonicznego komunikatu rządowego wynika co następuje: "Szejk Muhammad ibn Raszid al-Maktum ogłasza dobrą nowinę narodowi Emiratów Arabskich wraz z odkryciem nowego złoża ropy naftowej u wybrzeży Dubaju".
Obecnie produkcja ropy naftowej w Dubaju to ok. 4% PKB, a sam Dubaj poczynił wielkie kroki, by przestawić gospodarkę kraju z naftowej na inwestycyjno- turystyczną. Niemniej jednak świeży zastrzyk pieniędzy płynących ze sprzedaży ropy na pewno wzmocniłby osłabiony emirat.
W oświadczeniu nie podano ani ilości ani tempa, w jakim możliwe byłoby wydobycie ropy. Pozostaje pytanie czy nie jest to jedynie propagandowa zagrywka, mająca “podnieść na duchu” nękany kryzysem emirat. Tego nie wiemy i dopóki informacja o odkryciu złóż naftowych nie potwierdzi się konkretnymi danymi, będziemy mogli jedynie spekulować.