Tusz Lancome Virtuose
Lancome Virtuose - moja koleżanka jest zachwycona, ale...
Tusz Lancome Virtuose kupiłam za namową ekspertki (czy może po prostu - sprzedawczyni) jednej z sieciówek kosmetycznych. Obiecywała mi maksymalne wydłużenie i podkręcenie rzęs.
I choć rzeczywiście dzięki Virtuose moje rzęsy są podkręcone jak nigdy dotąd, to ten efekt zalotki utrzymuje się może z pół godziny. Potem tusz zaczyna opadać i tworzy piękne czarne sińce pod oczami...
Niemniej to chyba kwestia budowy moich rzęs - moja znajoma też zaczęła używać Virtuose i jest zachwycona. Nie wiem z czego to wynika. Czy słyszałyście może o jakimś specjalnym tuszu dla "opornych" rzęs (ale którego przy tym nie trzeba by było zmywać terpentyną ;-)?
1
Komentarze
1
Dodaj swój komentarz:






































bola/ 2010-03-09 11:25:10
Ja używam dior show, jest mega wydajny a rzęsy ślicznie podkręcone, pogrubione, i rozdzielone. Na prawdę świetny