Modelowa matka

main

Gisele Bundchen niedawno przywitała na świecie swojego syna. Przynzaje, że miała problem z wyborem imienia i zdradza, co robiła, aby odzyskać sylwetkę.

8 grudnia 2009 supermodelka Gisele Bundchen urodziła swoje pierwsze dziecko - syna Benjamina Reina Brady. Poród odbył się w wannie w domu modelki i jej męża Toma Brady'ego w Bostonie. Być może z tego powodu modelka chciała mu dać imię kojrzace się z wodą. Mąż przekonywał ją do bardziej tradycyjnego wyboru. Udało się osiągnąć kompromis.

Dwa tygodnie po urodzeniu Banjamina zaczęłam uprawiać kung-fu i yogę trzy dni w tygodniu.

- Chciałam nazwać naszego syna River, ponieważ chciałam aby kojarzył się z czymś co zawsze płynie i jest nieśmiertelne - opowiada Gisele w rozmowie z amerykańskim "Vogue". - Mój mąż powiedział: "Nie ma mowy, abyśmy nazwali go River". Ale mój ojciec ma na imię Reinoldo, byłby to hołd dla niego - kontynuuje modelka. Parze udało się osiągnąć kompromis i chłopiec ostatecznie nazywa się Benjamin Rein.

Gisele szybko odzyskała figurę po porodzie. Jak to zrobiła? Nie stosowała żadnych drastycznych diet czy wyczerpujących ćwiczeń. - Dwa tygodnie po urodzeniu Banjamina zaczęłam uprawiać kung-fu i jogę trzy dni w tygodniu - zdradza modelka.

Gisele szybko wróciła nie tylko do idealnej figury, ale także do pracy. Wypuściła właśnie na rynek nową linię naturalnych kosmetyków do pielęgnacji - Sejaa. Linia zawiera krem na dzień i na noc oraz maseczkę zapakowane w przyjazne dla środowiska pudełka. Ceny zaczynają się od £37, a kosmetyki kupić można online na www.sejaa.com.
 

Autor: Dagna, fot. "Vogue"

1

  • « Powrót
  • Zobacz więcej podobnych
  • Dodaj do ulubionych
  • Poleć
  • Wydrukuj

Komentarze

0

Dodaj swój komentarz:


CAPTCHA Image

  • partner
  • partner
  • partner
  • partner
  • partner
  • partner
  • partner
  • partner
  • partner
  • partner
© Ototrend.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone